Przychodzę z nowościami!:)
Moje nowe zakupy, coś co teraz testuję i przesyłka od Ani. Wczoraj w końcu odwiedziłam Rossmann i nie wyszłam z pustymi rękami. W moim koszyku znalazły się między innymi:
Miętowy lakier, miss sporty <3
Kocham go nad życie! Idealny kolor, za niewielką cenę.. mimo że dziewczyny ciągle wmawiają mi, ze to jest pistacjowy kolor;o
(przepraszam za skórki, ale staram się je doprowadzić do normalnego stanu po odżywce i nie idzie mi to za dobrze)
Dezodorant Garnier, mimo wszystko wolę fioletową kulkę z tej serii
Pędzel do cieni, Ecotools <3
Kolejna rzecz, którą kocham! Polowałam na niego długo, długo. Nie mogłam się zdecydować z czego kupić, ale padło na ten i już po pierwszym użyciu wiem, że go nie zamienię na nic innego.
Maseczki z Ziaji, używałam zazwyczaj tylko wtedy kiedy kupiła mi je mama, ale teraz zrobiłam sobie zapas i raz w tygodniu postaram się robić je regularnie.
I tonik, który testujemy teraz z bratem. Ja nie mam większych problemów ze skórą, czasem zdarzy się, że coś mi wyskoczy, ale u młodego jest już gorzej. Więc zobaczę czy jest coś wart :)
A tu przesyłka od Ani, którą odnalazłam ostatnio na blogu i okazało się, że jest to moja koleżanka sprzed kilku lat, którą poznałam na photoblogu :) Zostałam jej 100 obserwatorem stąd paczuszka dla mnie. Dziękuję Kochana bardzo, cieszę się niezmiernie z zawartości. A to mydełko mogłabym wąchać godzinami!!!
