Obserwatorzy

wtorek, 20 marca 2012

Rossmanowskie zakupy.

Przychodzę z nowościami!:)

Moje nowe zakupy, coś co teraz testuję i przesyłka od Ani. Wczoraj w końcu odwiedziłam Rossmann i nie wyszłam z pustymi rękami. W moim koszyku znalazły się między innymi: 



Miętowy lakier, miss sporty <3
Kocham go nad życie! Idealny kolor, za niewielką cenę.. mimo że dziewczyny ciągle wmawiają mi, ze to jest pistacjowy kolor;o
(przepraszam za skórki, ale staram się je doprowadzić do normalnego stanu po odżywce i nie idzie mi to za dobrze)


Mascara, lubię ja, chociaż nie jest moim numerem jeden wśród tuszy do rzęs.






Dezodorant Garnier, mimo wszystko wolę fioletową kulkę z tej serii



Pędzel do cieni, Ecotools <3 
Kolejna rzecz, którą kocham! Polowałam na niego długo, długo. Nie mogłam się zdecydować z czego kupić, ale padło na ten i już po pierwszym użyciu wiem, że go nie zamienię na nic innego.






Maseczki z Ziaji, używałam zazwyczaj tylko wtedy kiedy kupiła mi je mama, ale teraz zrobiłam sobie zapas i raz w tygodniu postaram się robić je regularnie. 




I tonik, który testujemy teraz z bratem. Ja nie mam większych problemów ze skórą, czasem zdarzy się, że coś mi wyskoczy, ale u młodego jest już gorzej. Więc zobaczę czy jest coś wart :)



A tu przesyłka od Ani, którą odnalazłam ostatnio na blogu i okazało się, że jest to moja koleżanka sprzed kilku lat, którą poznałam na photoblogu :) Zostałam jej 100 obserwatorem stąd paczuszka dla mnie. Dziękuję Kochana bardzo, cieszę się niezmiernie z zawartości. A to mydełko mogłabym wąchać godzinami!!!




niedziela, 11 marca 2012

Paznokcie gazetowe

Dziś tylko mam dla Was zdjęcie paznokci, które zrobiłam starą i niezawodną metodą po tym jak nic mi nie wyszło z metody wodnej:< I makijaż z wczorajszego wyjścia i otwarcia sezonu w plenerze :)





Fluid-Pharmaceris, baza pod cienie Virtual, cienie-Avon, tusz- Max Factor 2000 calorie Dramatic Look, róż-Benefit


I przypominam, że mam do sprzedania ubrania itd TUTAJ

piątek, 9 marca 2012

Make-up na co dzień


Na dziś makijaż z wykorzystaniem najnowszego nabytku, wielkie podziękowania dla mojego taty za te cienie. Brakowało mi matowych, a brązowych to już w ogóle. Trochę już po przejściach, ponieważ położyłam się po szkole spać i dopiero pół godziny temu wstałam i tak mniej więcej to się prezentuje. Oczywiście nałożyłam bazę pod cienie i trzymają się jak trzeba od 10 godzin, także jest dobrze :) 






No i zdjęcie tego jak wygląda kazdy kolor na skórze, jednak na bazie i oku jest troszkę ciemniejszy.






Ja muszę się troszkę ogarnąć, bo za chwile przychodzą do mnie dziewczyny i będziemy korzystać z weekendy, który dla mnie jest już praktycznie od wczoraj. :)